„To nie miejsce tworzy dom. To poczucie, że jesteśmy zrozumiane, potrzebne, przyjęte.”
Przeprowadzka – czy to za granicę, czy tylko do innego miasta – to jedno z tych życiowych doświadczeń, które potrafią wywrócić świat do góry nogami. Dla wielu kobiet to okres pełen wyzwań: od samotności i tęsknoty za domem, przez konfrontację z nieznanymi zwyczajami, aż po czasami paraliżujące poczucie bycia „obcą”. Ten blogowy wpis jest dla Ciebie, jeśli choć raz poczułaś ten szczególny rodzaj bólu, który pojawia się, gdy wokół wszystko wydaje się obce, a serce wciąż ciągnie do tego, co znane. Jako psycholożka specjalizująca się w wspieraniu kobiet w adaptacji do nowych warunków, pragnę podzielić się z Tobą wiedzą, która pomoże Ci nie tylko przetrwać, ale i rozkwitnąć w nowym miejscu.
„Tęsknota za domem żyje w nas przez całe życie, to bezpieczne miejsce, do którego zawsze pragniemy wracać, nawet jeśli jest ono wyłącznie w naszych wspomnieniach.”
To przypomnienie, że tęsknota jest częścią ludzkiego doświadczenia, a dom to często coś więcej niż fizyczna przestrzeń – to esencja naszych wspomnień i uczuć. – Maya Angelou
Czym jest tęsknota i dlaczego boli?
Tęsknota za domem to znacznie więcej niż tylko nostalgia za konkretnym miejscem. To złożone doświadczenie emocjonalne, które dotyka głębokich warstw naszej psychiki, wpływając na samopoczucie, energię, a nawet poczucie sensu. To ból wywołany wyłączeniem z dotychczasowej, znanej rzeczywistości – uczucie utraty, a czasem wręcz żałoby po tym, co zostawiłyśmy za sobą.
Badania z zakresu psychologii migracyjnej i adaptacyjnej, na przykład te publikowane w „International Journal of Intercultural Relations”, wskazują, że około 70% osób zmieniających miejsce zamieszkania doświadcza w okresie adaptacji obniżonego nastroju, poczucia osamotnienia, a nawet lęków. To zjawisko, nazywane często **szokiem kulturowym**, dotyka nie tylko osób wyjeżdżających do odległych krajów, ale również tych, które przenoszą się do innych miast czy regionów, gdzie różnice kulturowe są subtelniejsze, lecz równie realne. To normalna reakcja naszego umysłu na wielką zmianę.
Przyjrzyjmy się bliżej, co dzieje się w naszej psychice, gdy ogarnia nas tęsknota.
Psychologia tęsknoty – co dzieje się w naszej głowie?
Tęsknota za domem jest naturalną reakcją na utratę znanego środowiska, które gwarantowało nam poczucie bezpieczeństwa, przynależności i stabilności. Z psychologicznego punktu widzenia jej źródłem jest „utrata prognostycznej ramy odniesienia” – czyli stabilnych punktów w otoczeniu, relacjach i rutynach, które pomagały nam przewidywać i reagować na codzienne sytuacje. Wyobraź sobie, że tracisz mapę terenu, po którym poruszasz się z zamkniętymi oczami. Nagle każdy krok staje się wyzwaniem.
Gdy te punkty odniesienia znikają, jesteśmy zmuszone poruszać się po nieznanym terenie, co aktywuje reakcję stresową mózgu. Ciało migdałowate (amygdala), odpowiedzialne za przetwarzanie emocji, zwiększa swoją czujność, co może wywoływać uczucie niepokoju, smutku, a nawet gniewu czy irytacji. Organizm pracuje na wyższych obrotach, zużywając więcej energii, co prowadzi do zmęczenia i spadku motywacji.
Tęsknota a poczucie przynależności
Kluczowym elementem tęsknoty jest jej związek z fundamentalną potrzebą człowieka – potrzebą przynależności. Abraham Maslow, w swojej słynnej hierarchii potrzeb, umieścił ją bardzo wysoko, tuż po potrzebach fizjologicznych i bezpieczeństwa. Czujemy się dobrze, gdy wiemy, gdzie jest nasze miejsce, do kogo należymy, kto nas rozumie i akceptuje.
W sytuacji emigracji czy przeprowadzki często tracimy rozbudowaną sieć kontaktów społecznych, znajome konteksty kulturowe, językowe i obyczajowe, a także codzienne rutyny, które dawały nam solidne oparcie. To właśnie ten deficyt znajomości i poczucia „bycia u siebie” sprawia, że tęsknimy za domem – nie tylko jako miejscem fizycznym, ale jako przestrzenią, w której byłyśmy w pełni sobą, zrozumiane i akceptowane.
Jak pięknie ujął to John Bowlby, twórca teorii przywiązania:
„Człowiek jest istotą społeczną — bez więzi z innymi nigdy nie osiągnie pełnego dobrostanu.”
Tęsknota jest więc sygnałem, że ta potrzeba przynależności, to pragnienie bycia częścią czegoś większego, jest w nas silne i domaga się zaspokojenia.
Przeprowadzka jako kryzys rozwojowy – szok i adaptacja
Przeprowadzka to rodzaj “kryzysu rozwojowego”, który – choć często trudny – niesie ze sobą ogromny potencjał do wzrostu i rozwoju osobistego. Psychologia migracji wyróżnia kilka faz adaptacji do nowego otoczenia, przez które przechodzą osoby zmieniające miejsce zamieszkania:
1. Faza miodowego miesiąca: Początkowy etap, pełen ekscytacji, ciekawości i fascynacji nowym miejscem. Wszystko jest nowe i interesujące. To czas, gdy czujemy się jak na wakacjach, a problemy nie wydają się jeszcze dotykać nas bezpośrednio.
2. Faza szoku kulturowego: Po początkowej euforii, gdy zaczynamy głębiej wnikać w nową rzeczywistość, pojawia się uczucie dezorientacji, frustracji, a często właśnie silnej tęsknoty i samotności. Proste czynności, takie jak zakupy czy załatwianie spraw urzędowych, stają się wyzwaniem. Różnice językowe i kulturowe, które na początku były egzotyczne, teraz stają się źródłem irytacji i poczucia niezrozumienia.
3. Faza adaptacji: Stopniowo zaczynamy poznawać nowe zwyczaje, zdobywać kompetencje społeczne i kulturowe. Uczymy się radzić sobie z wyzwaniami, nawiązujemy pierwsze znajomości. Zaczynamy dostrzegać pozytywne aspekty nowego miejsca i czuć się pewniej.
4. Faza akceptacji i integracji: Nowe miejsce zaczyna być postrzegane jako „dom”. Czujemy się w nim komfortowo, mamy swoje grono przyjaciół, swoje ulubione miejsca. Potrafimy funkcjonować w nowej rzeczywistości bez ciągłego porównywania jej do tej, którą zostawiłyśmy. Następuje integracja dawnej i nowej tożsamości.
Długość i intensywność tych faz są bardzo indywidualne. Zależą od wielu czynników: naszego wsparcia społecznego, cech osobowości (np. otwartości na doświadczenia, odporności psychicznej), a także warunków zewnętrznych (czy przeprowadzka była planowana, czy wymuszona, czy mamy pracę, mieszkanie, itp.).
Jak wygląda szok kulturowy?
Szok kulturowy to reakcja nadmiernego stresu, która może objawiać się różnorodnie: od lęku, smutku, apatii, przez problemy ze snem i odżywianiem, aż po trudności w koncentracji i drażliwość. Osoby w fazie szoku często kwestionują swoje decyzje, czują się wyczerpane psychicznie i wątpią w możliwość odnalezienia się. Mogą pojawić się myśli o powrocie, poczucie bezsilności i obniżona samoocena.
Badania przeprowadzone przez American Psychological Association (APA, 2021) [2] wskazują, że regularna rutyna, aktywne budowanie nowych relacji oraz nauka języka i lokalnych zwyczajów znacząco skracają czas trwania i osłabiają intensywność objawów szoku kulturowego. Aktywna postawa, zamiast pasywnego oczekiwania, jest kluczem do szybszej adaptacji.
Strategie przetrwania tęsknoty – co pomaga kobietom w nowych miejscach?
By poradzić sobie z tęsknotą i skutecznie zaadaptować się do nowego środowiska, potrzebujemy konkretnych strategii. Oto te, które, jako psycholożka, polecam najbardziej.
1. Akceptacja emocji – pierwszy krok do uzdrowienia
To najważniejszy, choć często najtrudniejszy krok. Pozwól sobie na odczuwanie tęsknoty, smutku, frustracji, a nawet złości, bez oceniania tych emocji. Tęsknota to nie oznaka słabości. Wręcz przeciwnie – to dowód na to, że jesteś osobą wrażliwą, zdolną do głębokich uczuć i przywiązań. To znak, że coś w Twoim życiu było naprawdę ważne i piękne.
Unikanie, tłumienie czy umniejszanie własnych emocji („nie powinnam tak się czuć”, „inni mają gorzej”) tylko pogłębia cierpienie i wydłuża proces adaptacji. Daj sobie przestrzeń na przeżycie tych uczuć.
Jak mówi Brené Brown, badaczka wrażliwości i odwagi:
„Uczucie przynależności nie wymaga, by być zawsze tam, gdzie jest nam znajomo, lecz aby być wierną sobie – gdziekolwiek jesteś.”
Praktyczne wskazówki:
Nazwij swoje emocje:
Powiedz sobie na głos: „Czuję tęsknotę”, „Jest mi smutno”, „Czuję się samotna”. Samo nazwanie emocji zmniejsza ich intensywność.
Pisz dziennik:
Przelewaj swoje myśli i uczucia na papier. Dziennik może stać się Twoim powiernikiem i przestrzenią na bezpieczne wyrażanie tego, co przeżywasz.
Podziel się z bliskimi:
Rozmawiaj o swoich uczuciach z zaufanymi osobami – przyjaciółką, siostrą, partnerem. Nawet jeśli są daleko, samo wysłuchanie może przynieść ulgę.
Poszukaj wsparcia profesjonalnego:
Jeśli tęsknota staje się przytłaczająca, utrudnia codzienne funkcjonowanie i utrzymuje się przez długi czas, rozważ kontakt z psychologiem. Rozmowa z terapeutą może pomóc Ci przepracować trudne emocje i znaleźć skuteczne strategie radzenia sobie.
2. Budowanie codziennej rutyny – stabilność w nowym świecie
W obliczu nieznanego chaosu, rutyna staje się Twoją kotwicą. Codzienne, powtarzalne czynności dają poczucie przewidywalności, bezpieczeństwa i kontroli, co jest niezwykle ważne w sytuacji, gdy wiele rzeczy jest poza Twoim wpływem.
Badania APA z 2021 roku dowodzą, że wykonywanie codziennych, powtarzalnych czynności znacząco zmniejsza poziom kortyzolu (hormonu stresu) i zwiększa odporność psychiczną. Rutyna pozwala wprowadzić element porządku w chaos, co uspokaja układ nerwowy.
Jak zacząć budować rutynę?
Małe kroki:
Nie musisz od razu planować całego dnia. Zacznij od kilku stałych punktów, np. codzienna kawa w tej samej kawiarni, spacer o tej samej porze, czy wieczorna lektura.
Znajdź swoje miejsca:
Odkrywaj miejsca, które sprawiają Ci przyjemność i które możesz włączyć w swoją rutynę: ulubiony park, lokalna biblioteka, sklep z dobrym pieczywem.
Ustal harmonogram dnia:
Nawet jeśli nie pracujesz, ustal sobie godziny pobudki, posiłków i snu. Regularny rytm dnia i nocy ma ogromny wpływ na nastrój i poziom energii.
Włącz aktywność fizyczną:
Codzienny ruch to doskonały sposób na redukcję stresu i poprawę nastroju. Może to być joga, bieganie, szybki spacer czy taniec.
3. Łączenie się z innymi – sieć wsparcia to podstawa
Poczucie izolacji to jeden z największych wrogów osoby w nowym miejscu. Pogłębia ono tęsknotę, poczucie wyobcowania i osamotnienia. Dlatego aktywne nawiązywanie nowych kontaktów i pielęgnowanie tych, które już masz, jest absolutnie kluczowe.
Harvard Study of Adult Development (2023), jedno z najdłuższych badań nad szczęściem i dobrostanem, jednoznacznie pokazuje, że ludzie z silnymi i wspierającymi więziami społecznymi mają o 30% wyższy poziom satysfakcji z życia, żyją dłużej i cieszą się lepszym zdrowiem psychicznym i fizycznym.
Jak to zrobić?
Włącz się w lokalne grupy i społeczności:
Poszukaj klubów sportowych, kółek zainteresowań, wolontariatu, zajęć językowych, grup hobbystycznych (np. klub książki, zajęcia ceramiczne). To doskonały sposób na poznanie osób o podobnych pasjach.
Wykorzystaj technologię:
Utrzymuj regularny kontakt z rodziną i przyjaciółmi z dawnego miejsca. Rozmowy wideo, wiadomości głosowe, wspólne oglądanie filmów online mogą znacząco zmniejszyć poczucie odległości.
Bądź otwarta:
Uśmiechaj się, zadawaj pytania, bądź gotowa na spontaniczne rozmowy. Nie każdy kontakt przerodzi się w głęboką przyjaźń, ale każda interakcja buduje Twoje poczucie przynależności.
Korzystaj z aplikacji i portali dla emigrantów:
Istnieje wiele grup na Facebooku, forów internetowych i aplikacji (np. Meetup), które pomagają nowoprzybyłym odnaleźć się w nowym miejscu i poznać innych ludzi. Często znajdziesz tam Polki i Polaków, którzy są w podobnej sytuacji i chętnie dzielą się doświadczeniem.
4. Pielęgnowanie więzi z domem – emanuj tym, co znasz i kochasz
Choć ważne jest otwieranie się na nowe, równie istotne jest zachowanie kontaktu z tym, co wiąże Cię z miejscem, które zostawiłaś. Nie chodzi o to, by żyć przeszłością, ale by czerpać z niej siłę i poczucie ciągłości.
Jak to pielęgnować?
Kultywuj swoje tradycje:
Gotuj ulubione potrawy z dzieciństwa, słuchaj polskiej muzyki, czytaj książki po polsku. Celebruj polskie święta i zwyczaje, nawet w mniejszym gronie.
Zabierz ze sobą kawałek domu:
Ulubiony kubek, zdjęcie bliskich, książka, która zawsze Cię uspokajała – drobne przedmioty mogą pełnić funkcję kotwic emocjonalnych.
Wspominaj:
Rozmawiaj o wspomnieniach z bliskimi, przeglądaj stare zdjęcia. Wspominanie jest naturalnym procesem, który pomaga oswoić się z utratą i docenić to, co było.
Planuj wizyty w domu:
Jeśli to możliwe, planuj regularne wizyty w ojczyźnie. Sama perspektywa powrotu, nawet na krótko, może być silnym motywatorem i źródłem nadziei.
5. Dbanie o własne wartości – Twój wewnętrzny kompas
W nowym otoczeniu, gdzie wszystko jest inne, łatwo stracić z oczu to, co dla nas najważniejsze. Pamiętaj, co jest dla Ciebie wartością – czy to kreatywność, niezależność, rozwój osobisty, pomoc innym, rodzina, natura? Pozwól, by Twoje wartości stały się Twoim przewodnikiem w nowej przestrzeni.
Viktor Frankl, psychiatra i twórca logoterapii, który sam przeżył traumę obozów koncentracyjnych, pisał:
„Kiedy nie możemy zmienić sytuacji, jesteśmy wezwane do zmiany siebie.”
To zaproszenie do wewnętrznego rozwoju. Kiedy zewnętrzne okoliczności są poza naszą kontrolą, możemy skupić się na tym, co w nas samych – na naszych postawach, reakcjach i wartościach.
Jak to wdrożyć?
Zastanów się nad swoimi wartościami:
Zrób listę 3-5 najważniejszych dla Ciebie wartości. Działaj zgodnie z nimi:
Jeśli wartością jest natura, znajdź parki, lasy, ścieżki rowerowe. Jeśli rozwój osobisty, zapisz się na kurs. Działanie w zgodzie z wartościami wzmacnia poczucie sensu i satysfakcji.
Zadbaj o siebie:
Regularny sen, zdrowe odżywianie, ruch fizyczny – to podstawy, które pozwalają zachować równowagę psychiczną i fizyczną.
Psychologiczne narzędzia i techniki wspierające
Poza strategiami adaptacyjnymi, istnieje szereg konkretnych narzędzi i technik, które możesz włączyć do swojej codzienności, by skuteczniej radzić sobie z tęsknotą i stresem.
Dziennik wdzięczności
To proste, a jednocześnie niezwykle potężne narzędzie. Codzienne zapisywanie 3-5 rzeczy, za które jesteś wdzięczna – nawet tych drobnych, jak filiżanka dobrej kawy, promień słońca czy miła rozmowa – pomaga przesunąć uwagę z braku i tęsknoty na pozytywne aspekty Twojego nowego życia. Regularna praktyka wdzięczności zmienia perspektywę i wzmacnia pozytywne emocje.
Mindfulness i uważność
Ćwiczenia uważności (mindfulness) pomagają radzić sobie z natłokiem myśli i emocji, ucząc akceptacji „tu i teraz”. Polegają na świadomym skupianiu uwagi na chwili obecnej – na oddechu, wrażeniach zmysłowych, dźwiękach, bez oceniania. Regularna praktyka mindfulness poprawia nastrój, obniża poziom lęku i zwiększa poczucie spokoju. Istnieje wiele aplikacji i nagrań z medytacjami prowadzonymi, które mogą pomóc Ci zacząć.
Rozwijanie samoakceptacji i współczucia dla siebie
W chwilach trudności często bywamy dla siebie najsurowszymi krytykami. Poczucie wartości i akceptowanie siebie, ze wszystkimi emocjami i niedoskonałościami, to fundament radzenia sobie z trudnościami. Współczucie dla siebie oznacza traktowanie siebie z tą samą życzliwością i zrozumieniem, z jaką traktowałabyś najlepszą przyjaciółkę w podobnej sytuacji. Pamiętaj, że masz prawo czuć to, co czujesz, i że robisz, co możesz, by odnaleźć się w nowej rzeczywistości.
Aktywność fizyczna
Ruch to naturalny antydepresant. Regularna aktywność fizyczna, nawet krótka, obniża poziom kortyzolu, zwiększa produkcję endorfin (hormonów szczęścia) i poprawia ogólne samopoczucie. Może to być spacer, bieganie, taniec, joga – cokolwiek, co sprawia Ci przyjemność.
Uważne odżywianie i sen
To często niedoceniane filary zdrowia psychicznego. Zadbaj o zrównoważoną dietę, bogatą w warzywa, owoce i zdrowe tłuszcze. Unikaj nadmiaru kofeiny i cukru, które mogą pogłębiać stany lękowe. Wysypiaj się – niedobór snu negatywnie wpływa na nastrój, koncentrację i odporność na stres.
„Home is not a place, it’s a feeling.” – Cecylia Ahern
📋 Historia z życia – Alicja i jej nowy początek w Dublinie… i jej ebook w przygotowaniu
Alicja – kobieta, która jako 32-letnią graficzka z Krakowa dwa lata temu podjęła decyzję o przeprowadzce do Dublina.
Powód? Nowa, ekscytująca oferta pracy w międzynarodowej firmie i pragnienie nowych wyzwań. Początek, jak to często bywa, był ekscytujący – „faza miodowego miesiąca” trwała u niej zaskakująco długo, bo pierwsze trzy miesiące wypełnione były odkrywaniem nowego miasta, poznawaniem ludzi z pracy i poczuciem wolności.
Jednak po tym czasie, kiedy opadł kurz nowości, Alicja zaczęła odczuwać silną tęsknotę. „Nagle Dublin, mimo swojej otwartości i zieleni, wydał mi się szary i obcy” – wspomina. „Pojawiło się poczucie osamotnienia. W pracy niby super, ale po godzinach wracałam do pustego mieszkania. Moi znajomi w Krakowie umawiali się na spontaniczne piwo, wpadali do siebie bez zapowiedzi, a ja tutaj musiałam wszystko planować, dogadywać, czułam się, jakbym wiecznie była »gościem«”.
Tęsknota Alicji objawiała się bezsennością, brakiem apetytu i nieustannym przeglądaniem zdjęć z Krakowa. Czuła się winna, że tęskni, bo przecież „inni mają gorzej” i „sama to wybrała”. Zaczęła unikać spotkań towarzyskich, zamykając się w sobie.
Punkt zwrotny nastąpił, gdy Alicja razem ze mną w Programie dla ekspatek rozpoczęła pracę nad swoją tesknotą.
„Zrozumiałam, że to, co czuję, jest normalne”. „Że to nie słabość, tylko ludzka reakcja na dużą zmianę. To było jak zdjęcie ciężaru z moich ramion”.
Alicja podjęła kilka kluczowych działań:
1. Akceptacja tęsknoty: Zamiast walczyć z uczuciem, pozwoliła sobie na nie. Codziennie wieczorem przez 15 minut pisała w dzienniku o swoich emocjach, o tym, co ją boli, co ją cieszy. To pomogło jej ułożyć myśli i poczuć się lżej.
2. Małe rytuały i rutyna: Zaczęła od codziennego spaceru do lokalnej kawiarni po ulubioną kawę. Zapisała się na zajęcia jogi w studiu blisko domu, co stało się jej cotygiennym rytuałem. Ustalenie stałych punktów w tygodniu dało jej poczucie stabilności.
3. Aktywne budowanie sieci wsparcia: Dołączyła do grupy na Facebooku dla Polek w Dublinie. Na jednym ze spotkań poznała Anię, która przechodziła przez podobne doświadczenia. Wspólne rozmowy, wyjścia na miasto i wzajemne wspieranie się okazały się nieocenione. Alicja zaczęła też regularnie rozmawiać z rodziną i przyjaciółmi z Polski przez wideo, ustalając stałe terminy, co pomogło jej utrzymać te ważne więzi.
4. Odkrywanie nowego miejsca: Zamiast porównywać Dublin do Krakowa, Alicja zaczęła aktywnie odkrywać jego unikalne cechy. Zapisała się na kurs irlandzkiej historii, zaczęła zwiedzać mniejsze miasteczka w okolicy, odkrywając uroki lokalnego krajobrazu. Znalazła ulubioną księgarnię i park, gdzie spędzała czas.
5. Pielęgnowanie siebie: Alicja zadbała o regularny sen, zaczęła zdrowiej się odżywiać i wróciła do malowania, które zawsze było jej pasją. Stworzyła sobie w mieszkaniu przytulny kącik z polskimi książkami i zdjęciami, który nazwała „swoim sanktuarium”.
Po roku Alicja czuła się w Dublinie jak w domu.
„Tęsknota czasem wraca, ale już mnie nie paraliżuje. Jestem w stanie ją zaakceptować i jednocześnie cieszyć się tym, co mam tutaj. Zrozumiałam, że dom to nie tylko miejsce, ale też ludzie, relacje i moje własne poczucie spokoju, które mogę znaleźć wszędzie”.
Historia Alicji pokazuje, że droga adaptacji jest procesem, pełnym wzlotów i upadków, ale z odpowiednimi narzędziami i wsparciem można przejść przez nią zwycięsko, budując nowe, pełne i satysfakcjonujące życie.
Tęsknota jako most, nie przeszkoda
Tęsknota za domem to nie jest coś, co powinno być „naprawione” czy wyeliminowane. To sygnał – znak, że byłaś zakorzeniona, że potrafisz kochać i czuć się częścią czegoś większego. To świadectwo Twojej wrażliwości i zdolności do głębokich przywiązań.
Budowanie poczucia domu na nowo w nowym miejscu zaczyna się od życzliwości – przede wszystkim wobec siebie. Pamiętaj, że masz prawo do swoich uczuć. Pozwól sobie na nie, a następnie, krok po kroku, zacznij budować nową rzeczywistość, czerpiąc z mądrości swojej tęsknoty. Niech stanie się ona dla Ciebie mostem, który łączy przeszłość z przyszłością, a nie przeszkodą, która Cię blokuje.
Dom to nie tylko mury. To stan umysłu, serca i poczucie przynależności, które możesz stworzyć w każdym miejscu na świecie. Jesteś silniejsza, niż myślisz, i masz w sobie wszystkie zasoby, by zbudować swoje nowe, piękne życie.
Bibliografia
- Ale ten czas leci, czyli minęło już 5 lat od przeprowadzki do Australii… https://mojaustralia.com/2017/
07/13/ale-ten-czas-leci-czyli- minelo-juz-5-lat-od-przeprowad zki-do-australii/ - Rzuciłam pracę w korpo… i wyjechałam do Czech https://czerwonawalizka.com/in
dex.php/2019/05/13/rzucilam-pr ace-w-korpo-i-wyjechalam-do-cz ech/ - Emigracja i jej wyzwania, kilka refleksji – Moja Alzacja https://mojaalzacja.pl/emigrac
ja-refleksje/ - Zanim wyemigrujesz. Historia mojej emigracji. – Salut Francja https://www.salutfrancja.com/h
istoria-mojej-emigracji/ - Polacy są wszędzie – blogi polskich emigrantów https://wiadomosci.onet.pl/kio
sk/polacy-sa-wszedzie-blogi- polskich-emigrantow/fv360 - My, naród migrantów https://wiadomosci.onet.pl/kra
j/my-narod-migrantow-jak-polac y-poszukiwali-lepszego-zycia/ drtddy5 - Emigracja: przymus czy wolny wybór https://www.polityka.pl/pomocn
ikhistoryczny/1750654,1,emigra cja-przymus-czy-wolny-wybor. read - Mój obraz Francji – 1,5 roku po przeprowadzce. – Polka w Lyonie https://polkawlyonie.wordpress
.com/2017/03/06/moj-obraz- francji-15-roku-po-przeprowadz ce - Co dała mi emigracja – Dziewczyna z czerwoną walizką https://czerwonawalizka.com/in
dex.php/2019/10/11/co-dala-mi- emigracja/ - Moja tułaczka, czyli emigracja oczami defetystki (Finlandia, Singapur) https://www.wswoimzywiole.com/
moja-tulaczka-czyli-emigracja- oczami-defetystki-finlandia-si ngapur/
