W styczniu internet rozgrzewa temat Blue Monday – czyli trzeci poniedziałek miesiąca jako najbardziej depresyjny dzień w roku”.
W 2026 wypada to 19 stycznia. Często traktujemy taki news, jako fakt, a nawet często towarzyszy temu newsowi „wzór matematyczny” i medialna pewność siebie, łapiemy sie na to albowiem patrząc z innej strony mimo wszystko … wiele osób naprawdę czuje w tym czasie spadek nastroju.
To jak to jest z Blue Monday?
Skąd się wziął Blue Monday i dlaczego brzmi dość naukowo
Blue Monday pojawił się jako chwyt komunikacyjny, medialna historia „z równaniem”, która ma świetne właściwości viralowe: łatwo ją zapamiętać, da się ją powtórzyć w 10 sekund, pasuje do styczniowego nastroju i… daje pretekst do zakupów „na poprawę humoru”.
Jednym z najlepiej udokumentowanych wątków jest opis, jak tego typu „równania szczęścia i smutku” były podsuwane naukowcom w gotowych komunikatach PR (z sugestią, że można to „podpisać nazwiskiem”). Ben Goldacre w „Bad Science” rozbiera ten mechanizm na czynniki pierwsze i pokazuje, jak powstają takie pseudo-wzory oraz jak działają na media.
Niezależne serwisy fact-checkingowe (np. Snopes) od lat podkreślają, że „Blue Monday” to przede wszystkim konstrukcja medialno-marketingowa, a nie udowodniony „najgorszy dzień w roku”.
Dlaczego to „działa” na naszą głowę?
Bo nasz mózg lubi:
proste historie („jest jeden dzień, kiedy wszystkim jest źle”),
pozorną kontrolę („znam datę, mogę się przygotować”),
wspólnotę w emocji („wszyscy tak mają, to normalne”),
wytłumaczenie bez wysiłku („to Blue Monday, więc nic nie muszę zmieniać”).
To ostatnie jest zdradliwe, bo w praktyce może nas odsunąć od realnych przyczyn spadku nastroju: samotności, niewyspania, przeciążenia, braku światła, konfliktów, stresu finansowego, tęsknoty.
Czy nauka znajduje „najbardziej depresyjny dzień w roku”?
W skrócie: nie ma solidnych dowodów na to, że istnieje jeden konkretny dzień, który jest statystycznie „najgorszy” dla większości ludzi. Co więcej, już w latach 80. pojawiały się prace badające „poniedziałkowy spadek nastroju” i wskazujące, że nie ma mocnego efektu „Blue Monday” jako wyjątkowego zjawiska. Jedna z klasycznych publikacji wprost mówi o braku dowodów na „blue Monday phenomenon” w raportach nastroju.
Później temat wracał w analizach dużych baz danych i badań populacyjnych. Przykładowo badanie oparte na ogromnym amerykańskim próbkowaniu (setki tysięcy respondentów) analizowało różnice nastroju w zależności od dnia tygodnia w kontekście „Blue Monday”, „Thank God it’s Friday” i efektów weekendu. Wniosek jest zwykle podobny: różnice między dniami tygodnia bywają, ale są niewielkie i zależą od kontekstu pracy/odpoczynku, a nie od magicznej daty w kalendarzu.
Co jest prawdziwe w styczniowej „legendzie”? Dlaczego w tym czasie faktycznie bywa trudniej
To, że Blue Monday jako „najgorszy dzień” jest mitem, nie oznacza, że zimą nie ma realnych mechanizmów, które mogą obniżać nastrój.
Mniej światła, rozjechany rytm dobowy, większa senność
Zimą łatwiej o rozregulowanie rytmu dobowego: później robi się jasno, szybciej ciemno, częściej siedzimy w pomieszczeniach. U części osób może to nasilać objawy sezonowego spadku nastroju, może nasilać SAD. Co ważne: w SAD istnieją także dane, że terapia CBT ukierunkowana na SAD (CBT-SAD) i terapia światłem mogą być porównywalnie skuteczne w ostrym epizodzie.
„Po świętach”: przeciążenie, rachunki, spadek dopaminy z nowości
Po okresie intensywnym (święta, wyjazdy, odwiedziny, zamieszanie) przychodzi „cisza”. Dla wielu osób cisza jest regenerująca, dla innych szczególnie z dala od rodziny cisza bywa pustką, tęsknotą.
Samotność jako czynnik ryzyka
Współczesna nauka o zdrowiu publicznym mówi o samotności i izolacji społecznej. WHO uruchomiło Komisję ds. więzi społecznych i raportuje, że samotności doświadcza około 1 na 6 osób na świecie. Silne relacje społeczne wiążą się z lepszym zdrowiem i dłuższym życiem, klasyczna meta-analiza pokazała istotny związek siły relacji z ryzykiem śmiertelności.
A co z „monday blues” — czy poniedziałki rzeczywiście są gorsze?
Tu odpowiedź jest „to zależy”. Badania o efektach weekendu i dni roboczych pokazują, że samopoczucie często poprawia się, gdy mamy więcej autonomii i kontaktu społecznego, a spada, gdy wracamy do presji, dojazdów, obowiązków, przeciążenia. Klasyczna praca o weekendach i dobrostanie sugeruje, że różnice między dniami tygodnia są mocno powiązane z tym, czy jesteśmy w trybie „praca” czy „nie-praca” oraz z zaspokojeniem podstawowych potrzeb psychologicznych. Czyli: to nie poniedziałek ma „złą energię”. To raczej poniedziałek odsłania koszty stylu życia, który mamy.
Dla osoby mieszkającej za granicą dochodzą kolejne warstwy:
-
mniej spontanicznego wsparcia („wpadnij na herbatę”),
-
więcej rzeczy „do ogarnięcia” samodzielnie (urzędy, język, logistyka),
-
większe ryzyko, że w trudny dzień nie masz komu powiedzieć: „przyjedź, proszę”.
Trudne dni z dala od rodziny
Jeśli żyjesz poza krajem pochodzenia, wchodzisz w doświadczenie, które psychologia opisuje jako stres akulturacyjny: mieszankę obciążeń związanych z adaptacją do nowej kultury, języka, norm społecznych, czasem także dyskryminacji czy utraty statusu. Meta-analizy pokazują umiarkowany związek stresu akulturacyjnego z trudnościami psychicznymi, w tym z depresyjnością. WHO w materiale o zdrowiu psychicznym migrantów podkreśla, że wiele osób doświadcza dystresu (lęku, smutku, bezsenności, zmęczenia, drażliwości), który u części z czasem się zmniejsza, ale u części może przechodzić w poważniejsze trudności — a ochronnie działa m.in. wsparcie społeczne i włączenie w społeczność.
Sygnały ostrzegawcze: kiedy „mam gorszy dzień” a kiedy to już coś, czego nie warto dźwigać samemu
Trudne dni są częścią życia, ale są też sytuacje, w których warto potraktować swój stan jak ważną informację medyczno-psychologiczną, a nie „humor”.
Rozważ kontakt ze specjalistą, jeśli przez większość dni przez co najmniej 2 tygodnie:
-
utrzymuje się obniżony nastrój lub brak odczuwania przyjemności,
-
masz wyraźne problemy ze snem, apetytem, energią,
-
trudno Ci wykonywać codzienne obowiązki,
-
czujesz beznadziejność, winę, silny lęk,
-
pojawiają się myśli o zrobieniu sobie krzywdy. (WHO opisuje depresję i zachęca do szukania pomocy, gdy objawy utrzymują się i wpływają na funkcjonowanie).
Jeśli jesteś w kryzysie „tu i teraz”
-
W sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia/zdrowia: zadzwoń pod lokalny numer alarmowy (w UE: 112).
-
Jeśli możesz: powiedz komuś zaufanemu, co się dzieje i nie zostawaj z tym sama.
Nie musisz mieć „wystarczająco poważnego powodu”, żeby szukać pomocy, wystarczy, że jest Ci źle i boisz się o siebie.
Co realnie działa w trudne dni (i ma sens w życiu na emigracji)
Zasada „najpierw ciało”: sen, światło, ruch
To brzmi banalnie, dopóki nie przypomnisz sobie, że mózg jest organem biologicznym.
Światło rano
Jeśli zimą czujesz spadek energii, spróbuj przez 7–10 dni:
-
wyjść na zewnątrz rano (nawet 10–15 minut),
-
albo rozważyć terapię światłem (szczególnie przy objawach sezonowych) — w SAD ma ona potwierdzoną skuteczność.
Ruch jako „lek pierwszego kontaktu”
Duża, współczesna meta-analiza sieciowa RCT w BMJ wskazuje, że aktywność fizyczna jest skutecznym narzędziem w redukcji objawów depresji (różne formy ruchu, różne intensywności).
W trudny dzień nie chodzi o „trening życia” a nawet 10 minut ruchu:
-
szybszego spaceru,
-
rozciągania,
-
tańca w kuchni,
-
wejścia po schodach.
Sen jako fundament regulacji emocji
Jeśli jesteś niewyspany/a, Twoje emocje będą „głośniejsze”, a tolerancja frustracji mniejsza. W planie SOS (niżej) sen jest jednym z pierwszych punktów jako działająca i rzetelna interwencja.
Aktywacja behawioralna: „robię mały ruch, zanim poczuję siłę”
W depresyjności i w przeciążeniu działa błędne koło: mniej energii → mniej działań → mniej nagród → jeszcze mniej energii. Aktywacja behawioralna (BA) jest jednym z najlepiej ugruntowanych podejść, które to koło rozszczelnia — nie przez „pozytywne myślenie”, tylko przez powrót do małych działań zgodnych z wartościami. (BA jest też obecna w rekomendacjach leczenia depresji, np. w wytycznych NICE).
Ćwiczenie 3×10:
Wybierz jedną rzecz z każdej kategorii (10 minut każda):
-
Ciało: prysznic / spacer / rozciąganie
-
Dom: zmywarka / 10 rzeczy do odłożenia / jedno pranie
-
Kontakt: wiadomość głosowa do bliskiej osoby / krótki telefon / napisanie na grupie lokalnej „kto na kawę
Samowspółczucie zamiast samobiczowania
Kiedy jest nam źle, często dokładamy sobie drugim ciosem: „inni jakoś ogarniają”, „przesadzam”, „powinnam być wdzięczna”. Meta-analiza interwencji samowspółczucia pokazała, że takie podejścia mogą redukować objawy depresji, lęku i stresu w różnych populacjach.
Praktyka 60 sekund (w tramwaju, w łazience, w łóżku):
-
Nazwij: „To jest trudny moment.”
-
Uznaj: „Trudne momenty są częścią ludzkiego życia.”
-
Dodaj życzliwość: „Nie muszę tego dźwigać idealnie. Mogę zrobić jeden mały krok.”
To prosta ale skuteczna regulacja układu nerwowego i relacji z samym sobą.
Mindfulness/MBCT
U wielu osób w trudny dzień problemem nie jest tylko emocja, ale „film w głowie”: katastrofizacja, wracanie do rozmów, porównywanie się, czarne scenariusze.Meta-analizy MBCT wskazują na korzyści w redukcji objawów depresyjnych i w zapobieganiu nawrotom u części osób.
Kotwica 5-4-3-2-1 (2–3 minuty):
-
5 rzeczy, które widzisz
-
4, które czujesz dotykiem
-
3, które słyszysz
-
2, które czujesz zapachem
-
1, którą czujesz smakiem
Samotność: od “zagadaj” do więzi na dłużej
To, co zabija więzi na emigracji (i nie tylko!!!) to często skrajności:
-
albo „nikogo tu nie mam”, więc się zamykam,
-
albo desperacko próbuję mieć od razu „najlepszych przyjaciół”, więc się wypalam.
Ważne: samotność jest problemem na poziomie zdrowia publicznego (WHO, Surgeon General), a interwencje potrafią pomagać, choć efekty zależą od formy i jakości. W systematycznym przeglądzie, meta-analizie interwencji na samotność u osób starszych (ale mechanizmy są szerzej użyteczne) obiecujące były m.in. interwencje wieloskładnikowe, ćwiczenia, technologie, psychoterapia/CBT.
Co to znaczy w praktyce dla Ciebie (expat version):
-
wybierz jeden stały punkt tygodnia (np. środa: język/kurs/joga/spotkanie),
-
dołóż jeden punkt „ludzi” (np. wolontariat raz w miesiącu),
-
stwórz mikro-plemię: 2–3 osoby, z którymi masz rytuał kontaktu.
Nie chodzi o liczbę znajomych tylko o powtarzalność kontaktu, bo to ona buduje poczucie bezpieczeństwa.
Plan SOS na trudny dzień z dala od rodziny (do zapisania i użycia)
Poniżej masz plan w trzech poziomach, wybierz taki, na jaki masz dziś zasoby.
Poziom 1: „Jest mi źle, ale funkcjonuję” (15–30 minut)
-
Woda + coś do jedzenia (nawet małego).
-
Światło: wyjdź na balkon/na zewnątrz albo usiądź przy oknie.
-
Ruch 10 minut (spacer/rozciąganie).
-
Jeden kontakt: wiadomość do jednej osoby („Hej, mam dziś ciężej. Możesz mi wysłać 2 zdania wsparcia?”).
Poziom 2: „Jest mi bardzo źle, czuję przytłoczenie” (60–120 minut)
-
Zrób minimum higieniczne: prysznic, świeże ubranie, ciepły napój.
-
Zredukuj bodźce: wycisz powiadomienia, ogranicz scroll.
-
Aktywacja behawioralna 3×10 (z sekcji wyżej).
-
Jeśli możesz: wyjdź do ludzi bez presji rozmowy (kawiarnia, biblioteka, spacer w miejscu, gdzie są inni).
Poziom 3: „Nie czuję się bezpiecznie ze sobą” (natychmiast)
-
Nie zostawaj sama — zadzwoń do kogoś lub poproś, żeby ktoś do Ciebie przyszedł.
-
Usuń środki, które mogą Ci zagrażać (jeśli to możliwe).
-
Skontaktuj się z lokalną pomocą kryzysową / numerem alarmowym (w UE 112).
„Ale ja jestem daleko… i nikt tu nie rozumie”, jak rozmawiać z bliskimi, żeby to miało sens
Częsty problem expatów: dzwonisz do domu i słyszysz: “Weź się w garść”, „Masz przecież fajnie”. „Przesadzasz”, Wróć”
Wtedy pojawia się podwójna samotność: samotność geograficzna + samotność emocjonalna.
Komunikat, który zwiększa szansę na wsparcie (krótki i konkretny):
-
„Nie potrzebuję rad. Potrzebuję, żebyś mnie wysłuchała.”
-
„Powiedz mi proszę: to musi być trudne.”
-
„Czy możemy się zdzwonić jutro o 19 na 10 minut?”
Ludzie częściej zawodzą nie dlatego, że nie kochają tylko dlatego, że nie wiedzą jak pomóc, jak rozmawiać….
Jeśli Blue Monday ma mieć sens, to tylko jako przypominacz o profilaktyce
Gdybyśmy mieli zamienić mit w coś pożytecznego to może potraktujmy Blue Monday jako dobry pretekst, by sprawdzić trzy rzeczy: (i zadziałać profilaktycznie)
-
Światło i sen (czy mój rytm dobowy nie leży?)
-
Kontakt społeczny (czy mam choć jedną osobę, z którą mam regularny kontakt?)
-
Małe sensowne działania (czy robię cokolwiek, co daje mi sprawczość?)
Co jest prawdą, a co mitem?
Mit: „Jest jeden dzień w roku, naukowo wyliczony, kiedy wszystkim jest najgorzej.”
Prawda: Blue Monday jako data to w dużej mierze konstrukcja medialna/PR.
Mit: „To tylko w twojej głowie.”
Prawda: Zimą realnie działają czynniki biologiczne (światło, rytm dobowy) i społeczne (samotność, izolacja, stres adaptacyjny).
Mit: „Jak jesteś daleko, to już tak musi być.”
Prawda: Da się budować zasoby: ruch, światło, aktywacja behawioralna, samowspółczucie, uważność i — przede wszystkim — powtarzalne więzi. Wiele z tych narzędzi ma mocne wsparcie w badaniach i wytycznych.
Bibliografia
- foto by WaqasAhmaD8989 pixabay
- Çimşir, E., & Kaynakçı, F. (2024). Acculturative stress and depressive symptoms among international university students: A meta-analytic investigation. International Journal of Intercultural Relations, 102, 102041.
- Goldacre, B. (2009, January 24). Blue Monday? That’s just too depressing. The Guardian.
- Golden, R. N., Gaynes, B. N., Ekstrom, R. D., Hamer, R. M., Jacobsen, F. M., Suppes, T., Wisner, K. L., & Nemeroff, C. B. (2005). The efficacy of light therapy in the treatment of mood disorders: A review and meta-analysis of the evidence. American Journal of Psychiatry, 162(4), 656–662.
- Holt-Lunstad, J., Smith, T. B., Baker, M., Harris, T., & Stephenson, D. (2015). Loneliness and social isolation as risk factors for mortality: A meta-analytic review. Perspectives on Psychological Science, 10(2), 227–237.
- Holt-Lunstad, J., Smith, T. B., & Layton, J. B. (2010). Social relationships and mortality risk: A meta-analytic review. PLOS Medicine, 7(7), e1000316.
- Noetel, M., Sanders, T., Gallardo-Gómez, D., Taylor, P., Del Pozo Cruz, B., Van Den Hoek, D., Smith, J. J., Mahoney, J., Spathis, J., Moresi, M., Pagano, S., Pagano, A., Vasconcellos, F., Arnott, B., Varley, I., Parker, P., Biddle, S. J. H., & Lonsdale, C. (2024). Effect of exercise for depression: A systematic review and network meta-analysis of randomised controlled trials. BMJ, 384, e075847.
- Rohan, K. J., Mahon, J. N., Evans, M., Ho, S.-Y., Meyerhoff, J., Postolache, T. T., & Vacek, P. M. (2015). Randomized trial of cognitive-behavioral therapy versus light therapy for seasonal affective disorder: Acute outcomes. American Journal of Psychiatry, 172(9), 862–869.
- Stone, A. A., Hedges, S. M., Neale, J. M., & Satin, M. S. (1985). Prospective and cross-sectional mood reports offer no evidence of a “blue Monday” phenomenon. Journal of Personality and Social Psychology, 49(1), 129–134.
- Stone, A. A., Schneider, S., & Harter, J. K. (2012). Day-of-week mood patterns in the United States: On the existence of “Blue Monday,” “Thank God it’s Friday” and weekend effects. The Journal of Positive Psychology, 7(4), 306–314.
- World Health Organization. (2023). Mental health of refugees and migrants: Risk and protective factors and access to care (Global Evidence Review on Health and Migration [GEHM] series).
- World Health Organization. (2025, September 1). Refugee and migrant mental health (Fact sheet).
- World Health Organization. (2025). From loneliness to social connection: Charting a path to healthier societies (Report of the WHO Commission on Social Connection).
